Ogromne protesty przeciwko Trumpowi w USA i za granicą. "Miliony ludzi"

Dodano:
Protest przeciwko Danaldowi Trumpowi w Waszyngtonie Źródło: Wikimedia Commons
Miliony ludzi wyszły w sobotę na ulice w całych Stanach Zjednoczonych, a tysiące za granicą, aby zaprotestować przeciwko Donaldowi Trumpowi.

Organizatorzy z ruchu "No Kings" twierdzą, że protesty z 28 marca mogą stać się jednymi z największych demonstracji w historii USA. Szacują, że łączna liczba uczestników mogła przekroczyć 9 mln.

W stolicy Ameryki, Waszyngtonie, tysiące maszerujących, niektórzy z transparentami "Trump musi odejść teraz" i "Walcz z faszyzmem", przybyło do National Mall. – On ciągle kłamie, kłamie i kłamie, a nikt nic nie mówi. To straszna sytuacja, w której się znajdujemy – powiedział agencji AFP jeden z protestujących.

Demonstracje odbyły się również w Europie. Ok. 20 tys. osób maszerowało – przy wzmożonej obecności policji – w miastach takich jak Amsterdam, Madryt i Rzym. Protestujący przeszli także ulicami Londynu i Paryża.

Sprzeciw wobec prezydenta USA dotyczy wielu kwestii: autorytarnego stylu rządzenia, twardej polityki migracyjnej, negowania zmian klimatycznych, a ostatnio działań przeciwko Iranowi.

Ludzie w USA i Europie protestowali przeciwko Trumpowi. Biały Dom: To lewica

Biały Dom odrzuca znaczenie protestów. Jego rzeczniczka określiła je jako efekt działania "lewicowych sieci finansowania", którym – jej zdaniem – brakuje autentycznego poparcia społecznego.

W obliczu zbliżających się listopadowych wyborów śródokresowych (tzw. midterms) oraz spadających – poniżej 40 proc. – notowań Trumpa, Republikanie muszą liczyć się z ryzykiem utraty kontroli nad obiema izbami Kongresu.

Prezydent USA traci poparcie nawet wśród swoich najzagorzalszych zwolenników z ruchu MAGA, którym obiecywał m.in., że Stany Zjednoczone nie będą angażować się w wojny i skupią się przede wszystkim na kwestiach wewnętrznych.

79-letni Trump rządzi Stanami Zjednoczonymi od stycznia 2025 r. Twierdzi, że dotychczas zakończył osiem wojen, a wkrótce położy kres dziewiątej. Zapytany przez dziennikarzy, gdzie jest ta dziewiąta, odparł, że w Iranie.

Źródło: Euronews
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...